Wielka Kolonijna Olimpiada Sportowa
Gry i zabawy na świeżym powietrzu
Przygoda
Radość
Rywalizacja
Szkolenie szachowe
Turniej klasyfikacyjny
Wycieczki
Zajęcia artystyczno-plastyczne
Zwycięstwo

PIĄTEK 16.08.2013


Dzisiejszy dzień obfitował w szachowe emocje. Dwie 3 godzinne rundy zmęczyły naszych zawodników, ale dały wiele możliwości na poprawianie swoich statystyk i umiejętności oraz poszerzanie szachowych horyzontów. Przyniosły również wiele emocji: uśmiech, zadowolenie, radość, ale również „sportową złość” i chęć poprawy wyników. Najbardziej cieszyły się dzieci z najmłodszych grup, które ochoczo opowiadały swoim wychowawcom jakiego szacha mata dały przeciwnikowi.

Przerwy w grze wykorzystywaliśmy na posiłki, zakupy, piłkę nożną, siatkówkę, piłkę ręczną, zabawy ruchowe oraz gry planszowe. Największą uwagę kolonistów przykuło jednak robienie baniek mydlanych oraz wyścigi rzędów.

Na zakończenie dnia pełnego wrażeń obejrzeliśmy dwie bajki: Kung-Fu Panda 2 i Madagaskar 3, które wprawiły nas w bardzo dobry humor.

Po całym dniu wszyscy rozeszliśmy się spać rozmyślając już o jutrzejszej ostatniej rundzie turnieju.

CZWARTEK 15.08.2013

Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, popularnie zwane Matki Boskiej Zielnej przywitał słoneczny poranek. Słońce zaglądające w okna bursy obudziło nawet największych śpiochów. Po dobrym śniadaniu i krótkim odpoczynku zwanym „pół godzinki dla słoninki” koloniści raźnym krokiem ruszyli do pobliskiego kościoła.

Następnie, korzystając ze słonecznej pogody pomaszerowali do parku, który założyła Izabela z Flemingów Czartoryska. Największe wrażenie na uczestnikach wycieczki zrobił spacer po 140 metrowej „Grocie Izabeli”. Niegdyś, podziemia miały ponad 300 metrów długości i były połączone ze Świątynią Sybilli. Po wyjściu z parku dzieci obejrzały - dawną kaplicę Czartoryskich - kościół na górce pw. Najświętszej Marii Panny, który jest obecnie kościołem parafialnym. Dalszy spacer wiódł przez port rzeczny na Wiśle w Puławach, bulwarem do punktu widokowego nad Wisłą, skąd można było podziwiać „stary” i „nowy” most na rzece.

W drodze powrotnej dzieci zjadły lody zakupione w lodziarni „Ryszard”, założonej w 1922 roku. Po obiedzie rozpoczęły się boje na szachownicach. Były one bardzo zacięte, chociaż niektóre trwały krótko.

Następnie wszechstronnie utalentowana Pani Gosia zorganizowała „kurs tańca towarzyskiego”. Początkowo, chłopcy bardzo niechętnie szli na zajęcia, ale gdy poznali kroki jednego z tańców country i „tańca belgijskiego”  nie chcieli zejść z parkietu i cała grupa nieomal spóźniła się na kolację.

Po kolacji koloniści przystąpili do testu na podstawie, którego nastąpi podsumowanie umiejętności szachowych.

Na koniec dnia, jak zwykle krótki czas wolny (gra w tenisa stołowego, i zabawa przy komputerach). Potem toaleta wieczorna i sen przed „ciężkim piątkiem” – dwie partie szachów i analizy.

ŚRODA 14.08.2013

Zmaganiom szachowym nie ma końca. Z każdą rundą przeciwnicy stają się co raz silniejsi. Dziś odbyła się runda czwarta i piąta – strach pomyśleć jakie emocje zapanują w sobotę podczas ostatniej. Po dokonaniu analiz partii na naszych młodych kolonistów czekała znów  moc atrakcji.

Najmłodsi uczestnicy „Wakacji z Szachami” dali się pochłonąć planszówkom, nieco starsi oddali się grze w piłkę nożną, kalambury, berka, totem i inne zabawy ruchowe na świeżym powietrzu. Nie zabrakło również czasu na spacer po Puławach i wizytę na poczcie, gdzie dzieciaki mogły wysłać pocztówkę z wakacji do swoich najbliższych. To jednak nie wszystko!

Gdy zapadł zmrok odbyła się pierwsza, wielka dyskoteka kolonijna. Radosnym podrygom i śpiewom w rytm najnowszych, radiowych przebojów nie było końca. Nasi kreatywni podopieczni sami nadawali bieg imprezie, układając playlistę swoich ulubionych utworów. Wreszcie wszyscy zmęczeni i zadowoleni  podążyli tanecznym krokiem do łóżek, gdzie z uśmiechami na twarzach zapadli w głęboki sen…

 WTOREK  13.08.2013

Po wielkiej dawce wrażeń wczorajszego dnia dziś kolejny dzień maratonu szachowego.

Zaraz po śniadaniu rozpoczęła się III runda Turnieju Klasyfikacyjnego, który dostarcza coraz więcej emocji. Pojawiają się zarówno łzy radości jak i smutku. Po zakończonej partii, chętnie nasi koloniści wybrali się na relaksujący spacer no oraz ………LODY „dla ochłodzenia” wrażeń.

Po zjedzeniu obiadu i małym relaksie na boisku, wszyscy udali się na dodatkowe turnieje szachowe, które w tym dniu wypełniły głownie czas kolonistów.

Uczestnicy kolonii mogli wybrać jeden z trzech zaproponowanych turniejów. Od godziny 15.00 zostały rozegrane następujące rozgrywki:

Blitz- http://www.chessarbiter.com/turnieje/2013/ti_3740/

Szachy Fischera- http://www.chessarbiter.com/turnieje/2013/ti_3741

Szachy Progresywne- http://www.chessarbiter.com/turnieje/2013/ti_3742/

Największym powodzeniem cieszył się Blitz , w którym wzięli udział zarówno najmłodsi uczestnicy, jak również reprezentacja kadry wychowawców. Najlepszy wśród  opiekunów okazał się p. Robert Rogala.

Bardzo dużo radości i zabawy dostarczyły Szachy Fischera, gdzie zwyciężył zawodnik LUKS Tomasovia Tomaszów Lubelski- Daniel Pietraś.

46 zawodników zmagało się z Szachami Progresywnymi popularnie zwany „czajnik”. Po wyrównanej walce zwycięstwo objął Mateusz Nowicki (MTSz Mińsk Mazowiecki)

Dzień zakończył się” podróżą w krainę” bajek i filmów, które wśród kolonistów cieszą się dużym powodzeniem.

Emocje całego dnia sprawiły, że koloniści szybko zasnęli. A o czym śnią ?........ Pewnie o wygranej, którą przyniesie jutrzejszy dzień 

Podajemy link do strony z wynikami turniejów:

Turniej dla grupy A http://www.chessarbiter.com/turnieje/2013/ti_3650/

Turniej dla grupy B http://www.chessarbiter.com/turnieje/2013/ti_3649/

UWAGA!!   UWAGA!!

Jeśli dziecko będzie odbierane z projektu „Wakacje z Szachami” przez inną osobę niż rodzic lub prawny opiekun, to należy na turnus dostarczyć poniższy arkusz oświadczenia.

Załączniki:
Pobierz plik (Upoważnienie.doc)Upoważnienie[ ]33 kB

PONIEDZIAŁEK 12.08.2013 

Dziś nasz sen był wyjątkowo krótki,
Gdyż Pani Kierownik nakazała zrobić dla grup wcześniejsze pobudki
Na nic zdało się jednak proszenie i wyczekiwanie
Ponieważ niektórzy całkowicie zapomnieli o tej zmianie
Po śniadaniu na autobusy nerwowo czekaliśmy
I już na spotkanie z przygodą szybko jechaliśmy
Podróż wesoła, w radość obfitująca
Była dla nas bardzo wyczerpująca
Niektórzy wykorzystali ją na odrobienie niewyspania
Inni na psoty, gry i podśpiewywani
Rezerwat Krzemionki pół dnia zwiedzaliśmy
Nasze nosy we wszystkie zakamarki jaskiń i kopalń wsadzaliśmy
Aparaty zdjęcia, co chwila pstrykały
Będą jako pamiątka w albumie leżały
W kopalniach niskie temperatury panowały
Więc nasze bluzy i kurtki bardzo się przydały
Potem trafiliśmy do neolitycznej wioski
Tam zniknęły wszystkie nasze troski
Warsztaty: młynarskie, garncarskie, krzemieniarskie i metalurgiczne odbyliśmy
Nową wiedzę zdobyliśmy
Wtem do Bałtowa się udaliśmy
Wielkie potwory podziwiać przyjechaliśmy
W trakcie spaceru po Juraparku dinozaury nam towarzyszyły
Naszych najmłodszych kolonistów dosyć mocno straszyły
Na ich widok „oczy z orbit nam wychodziły"
Nasze miny na widok tych potworów przerażone się zrobiły
W kinie 5D oglądając film ze wspaniałymi efektami
Lataliśmy samolotem po sklepie z zabawkami
W prehistorycznym oceanarium z morskimi stworami pływaliśmy
Przed ogromnym rekinem ze strachu uciekaliśmy
Potem huśtawki, zakupy i inne zabawy
Pani Pielęgniarka, aż musiała się napić kawy
Wtem wybiła godzina odwrotu
Musieliśmy szykować się do powrotu
Podróż do Internatu przebiegła błyskawicznie
Po całym radosnym dniu czuliśmy się fantastycznie
a kolację zjedliśmy z serem naleśniki
rzez cały tydzień kuchnia serwuje nam smakołyki
o 22:30 położyliśmy się do spania
utro czekają kolejne emocje i wyzwania

NIEDZIELA 11.08.2013


Dzisiaj rozpoczęliśmy długo oczekiwany turniej szachowy. Nareszcie możemy wypróbować w praktyce świeżo zdobyte wskazówki naszych trenerów z zeszłotygodniowych zajęć szachowych. Punktualnie o 10:30 zasiedliśmy do naszych stolików i rozpoczęliśmy pierwsze na kolonii szachowe boje! Wszyscy wkładaliśmy dużo serca w swoje partie i niezależnie od wyniku każdy mógł być z siebie dumny. Czyż nasi trenerzy i instruktorzy nie powtarzali nam, że dobrze wciągnięte wnioski z każdej porażki, sprawiają, że zbliżamy się do poziomu mistrzowskiego? Dlatego też z ochotą zasiedliśmy do analizy partii zarówno wygranych jak i przegranych :)

Po rundzie udaliśmy się na zasłużony obiad. Konkretny kotlet z ziemniakami i zasmażaną marchewką jest zbyt łakomym kąskiem, by czegoś nie dojeść. I ponownie ciężko było znaleźć miejsce w brzuchu na podwieczorek... Po południu druga runda.Na szachownicach oprócz najczęściej wybieranych partii hiszpańskiej, włoskiej czy szkockiej, coraz częściej pojawia się gambit hetmański.

A wieczorem powtórzyliśmy naszą ulubioną grę terenową "Capture the flag". Tym razem zostaliśmy podzieleni na cztery drużyny mieszane wiekowo. Po sygnale trzech gwizdków - rozpoczynających zabawę, drużyny niebieskich, białych, żółtych i różowych rozbiegły się w czterech różnych kierunkach. Tym razem żadnej z drużyn nie udało się zdobyć flagi przeciwnej drużyny - orzeczono remis. Dlaczego tak się stało..?  Wyjaśniła nam to główna koordynatorka zabawy p. Gosia. Stwierdziła, że tym razem wszyscy walczyliśmy taktycznie, z pomysłem konstruując ataki na pozycje bazy wrogich drużyn, dlatego rozgrywki stał na bardzo wysokim i wyrównanym poziomie.

A jutro..? Z niecierpliwością oczekujemy wrażeń na wycieczce...

SOBOTA 09.08.2013

Długo oczekiwany i upragniony przez wszystkich spadek temperatury nie ostudził naszego zapału do zdobywania dotąd nieodkrytych umiejętności i przeżywania nowych wrażeń.

Sobotni dzień rozpoczęliśmy tradycyjnie od szachowych szkoleń teoretycznych z instruktorami. To już ostatni dzień przed rozpoczęciem turnieju – robi się naprawdę gorąco!

Nie mogło również zabraknąć rywalizacji w ramach Wielkiej Kolonijnej Olimpiady Sportowej. Dziś nasi milusińscy zmagali się w konkurencji rzutów osobistych do kosza. Zainteresowani mogli również zagrać w piłkę nożną oraz siatkową.

Po obiedzie udaliśmy się do obiektu Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Puławach, aby kibicować drużynom Ukrainy i Czech, walczącym w I Międzynarodowym Towarzyskim Turnieju o Puchar Prezesa Grupy Azoty Puławy w piłce ręcznej. Niebieskie czapeczki uczestników „Wakacji z szachami” oraz radosne okrzyki dopingu wypełniły całe trybuny.

W tej radosnej atmosferze udaliśmy się do pobliskiego kościoła na wieczorną mszę św., a po powrocie odbył się wieczór filmowy, w ramach którego nasi młodzi szachiści obejrzeli dwa filmy. Najmłodsi koloniści przenieśli się do krainy niemal idyllicznej Zambezi, a ci nieco starsi przeżyli smerfastyczną przygodę w Nowym Jorku.

Po tak ekscytującym dniu nie pozostało nam już nic innego jak wieczorna toaleta i dłuuugi, regeneracyjny, dobry SEN!